< progress... >
ROZSZERZ HORYZONTY
Udostępnij Twitnij

Rozszerz horyzonty – tajniki pracy producenta

Autor < Krzysztof Kempski >

Znane powiedzenie mówi, że „gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść”. Można je przełożyć na świat gier wideo, gdzie nawet najbardziej utalentowany zespół potrzebuje przywódcy, by tworzony przez niego projekt udało się szczęśliwie sfinalizować.

fot. WP

Choć producent jest osobą, która nie pracuje nad grą bezpośrednio tworząc kod, grafikę czy oprawę muzyczną, jest niezbędny w każdym, nawet małym zespole. By dana gra powstała, nie wystarczy tylko sprawny zespół artystów, ale też ktoś, kto zapanuje nad grupą utalentowanych ludzi i wieloma zadaniami, z którymi będą się mierzyć jednocześnie.

Ktoś więcej

To rola mocno odmienna od opisanej w poprzednich tekstach pracy muzyka czy grafika. Artyście wystarczy opanowanie przydatnych w zawodzie programów i przygotowanie atrakcyjnego portfolio, by znaleźć pracę na interesującym go stanowisku. W przypadku producenta, jest to dużo bardziej skomplikowane.

Ważne są kompetencje z zakresu zarządzania, poparte najlepiej kierunkowym wykształceniem. To jednak nie wszystko. Producent musi wiedzieć, ile czasu zajmie mniej więcej przygotowanie modeli, ile zaprojektowanie poszczególnych misji, a przede wszystkim ilu osób potrzeba, by udało się ukończyć to wszystko w terminie. Do jego kompetencji należy zarządzanie zasobami ludzkimi, finansami, a także ich pozyskiwanie.

Wszystkie zadania producenta gier łatwiej kontrolować dzięki możliwościom laptopa ASUS ROG Zephyrus Duo 15.

W poszukiwaniu kompromisu

Osoba z dużym doświadczeniem w takiej pracy, nie znająca jednak specyfiki danej branży, może popełnić poważne błędy. Niedoszacowanie zapotrzebowania na pracowników prowadzi w efekcie do potencjalnie kosztownych opóźnień. Tym bardziej, gdy firma jest spółką giełdową. Sprawne zarządzanie pozwala zminimalizować skutki bardzo negatywnego, mocno nagłośnionego w ostatnich latach zjawiska, jakim jest crunch, czyli praca w ponadwymiarowym czasie.

Zatrudnienie zbyt wielu pracowników prowadzi jednak do nadmiarowego zużywania środków finansowych, a nadmiernie napięty budżet utrudni poprawę trudnych do przewidzenia błędów. Zbyt szybkie wyczerpanie środków na produkcję może być przyczyną anulowania danego projektu, zwłaszcza jeżeli jego obawia się dużego wzrostu kosztów.

Czy producent to też menedżer?

Zarządzanie większym zespołem jest trudniejsze, z drugiej strony wymaga zawężonych kompetencji. Duże i uznane studia mogą pozwolić sobie na wydzielenie osobnego stanowiska menadżera. Wtedy producent skupia się bardziej na relacjach z inwestorami i wydawaniu zarządzeń, rolą menadżera jest z kolei bezpośrednia komunikacja z ekipą, rozdzielanie pomniejszych zadań oraz decydowanie o tym, w jakiej kolejności należy je wykonać. Jest więc niejako wykonawcą decyzji producenta, a także potencjalnym kandydatem na takie stanowisko w przyszłości. Rolę producenta powierza się też czasem osobie, która sprawdziła się na stanowisku projektanta.

Ciekawą opcją dla początkujących jest poszukiwanie pracy w roli asystenta. Branża gier to coraz bardziej złożone projekty, powstające często nakładem pracy setek ludzi, co wymaga szerszej kadry zarządzającej. Takie stanowisko oznacza nieco mniejszą odpowiedzialność lub - w przypadku większej liczby asystentów - zajmowanie się tylko częścią zagadnień.

Nie ma miejsca na sentymenty

Kilka zrealizowanych jako producent projektów w CV to podstawa, by ktoś nam zaufał i powierzył pracę, od której często zależy stabilność finansowa całego przedsięwzięcia. Alternatywną, acz kosztowną metodą nauki, jest też samodzielne podjęcie ryzyka. Wykazanie, że projekt stworzony za własne środki obronił się na rynku to bardzo cenna informacja dla potencjalnego pracodawcy.

Tego typu doświadczenie ujawnia inną, ważną cechę producenta – kierowanie się dobrem projektu, a nie sentymentami. Problem relacji osobistych pojawia się zwłaszcza w momencie, gdy brakuje dodatkowego menedżera. Często dużą pokusą jest szukanie wykonawców wśród znajomych. Nie zawsze jest to błąd, w końcu znając kogoś wiele lat, wiemy, na ile można danej osobie zaufać. W pracy dobrem nadrzędnym musi być jednak los projektu i brak oporów przed podejmowaniem niepopularnych decyzji.

ASUS ROG Zephyrus Duo 15 waży zaledwie 2,4 kg (przy grubości 20,9 mm), co przy jego mocarnych podzespołach jest świetnym wynikiem.

ROG Zephyrus Duo 15 został skonstruowany w innowacyjny sposób i daje użytkownikowi dostęp do dwóch ekranów – głównego i mniejszego, dostępnego nad klawiaturą.

ASUS ROG Zephyrus Duo 15 wyposażono w umożlwiającą bardzo szybkie pisanie klawiaturę ze skokiem wynoszącym zaledwie 1,4 mm i technologią N-key rollover.

Dwa ekrany pozwalają np. zwolnić przestrzeń roboczą na ekranie głównym i przenieść część krytycznych narzędzi na dodatkowy ekran.

ASUS ROG Zephyrus Duo 15 waży zaledwie 2,4 kg (przy grubości 20,9 mm), co przy jego mocarnych podzespołach jest świetnym wynikiem.

Tabelki w Excelu?

Może się wydawać, że główną rolą producenta jest dodawanie cyferek w Excelu, ale jest to duże uproszczenie. Poza dbaniem o finanse, opracowuje też masę dokumentacji i dba o komunikację między ekipą, a zleceniodawcą. W tym celu ocenia stopień wypełnienia założonych wcześniej zadań i na bieżąco dostosowuje harmonogram do potrzeb – niektóre rzeczy udaje się zrobić szybciej, inne wymagają więcej pracy. Z tego względu, choć producent zwykle nie odpowiada za kontrolę pomniejszych zadań, powinien słuchać zespołu i na bieżąco komunikować się z nim. Najlepsze metody poza telekonferencjami to platformy do zarządzania pracą, takie jak Teamwork czy Trello.

Podsumujmy zatem – komunikacja mailowa z kilkoma stronami, kosztorysy, raporty w Trello, wideorozmowy, masa programów pozwalających obejrzeć np. dema technologiczne, przygotowywanie się do spotkań... Wszystkie te zadania trudno jest kontrolować bez kilku monitorów i najlepiej dodatkowego laptopa, który pozwala zarządzać wszystkim np. podczas delegacji. Takie możliwości oferuje np. ROG Zephyrus Duo 15. To bardzo wydajna maszyna z dwoma złączami Thunderbolt i HDMI 2.0, umożliwiająca komfortową pracę na kilku wyświetlaczach jednocześnie. Sprzęt będzie wygodny również w podróży. Waży 2,4 kg (przy grubości 20,9 mm), co przy jego mocarnych podzespołach jest świetnym wynikiem. Ładowanie za pomocą złącza Thunderbolt 3 umożliwia natomiast zasilanie urządzenia nawet powerbankiem.

Sprzęt wyposażono w umożlwiającą bardzo szybkie pisanie klawiaturę ze skokiem wynoszącym zaledwie 1,4 mm i technologią N-key rollover. Kiedy gonią terminy i trzeba spędzać przy komputerze sporo czasu, ważny jest komfort pracy. Klawiatura znajduje się nieco z przodu i nie ma bezpośredniego kontaktu z rozgrzewającymi się podczas pracy częściami obudowy. W zestawie znajdziemy też rzadko spotykaną w innych laptopach, łatwą do zdemontowania podpórkę pod nadgarstki. Ponadto, w temacie komfortu, ROG Zephyrus Duo 15 jest wręcz nie do zastąpienia. Urządzenie zostało skonstruowane w innowacyjny sposób i daje użytkownikowi dostęp do dwóch ekranów – głównego i mniejszego, dostępnego nad klawiaturą. Dla zabieganego producenta gier takie rozwiązanie może wręcz być wybawieniem. W pracy pozwala ono zwolnić przestrzeń roboczą na ekranie głównym i przenieść część krytycznych narzędzi na dodatkowy ekran. Przejrzystość, komfort, pełna kontrola to rzeczy, którymi na pewno nie pogardzi się w takiej pracy.

Ekonomista z pasją

Rola producenta jest bardzo specyficzna, ale też konieczna. To praca zapewniająca ogromną satysfakcję, gdy doprowadzi się projekt do końca. Z drugiej strony jest również bardzo stresująca i odpowiedzialna. Równocześnie wymaga posiadania wiedzy nie tylko o branży gier, ale też z zakresu ekonomii, a nawet kompetencji miękkich, przydatnych w codziennych relacjach międzyludzkich. Zdobycie pracy na takim stanowisku to jeden z najbardziej ambitnych celów, jaki można sobie postawić, chcąc pracować w branży gier wideo. Rozszerzając swojego horyzonty, zawsze trzeba jednak marzyć i próbować pomóc swojemu szczęściu.

Udostępnij Twitnij

ASUS ROG Zephyrus Duo 16 – test "bestii" z dwoma ekranami

Autor < Sylwia Zimowska >

W kategorii laptopów nie ma drugiego takiego urządzenia, które budziłoby tak wielkie emocje. Kosmiczny design i bezkompromisowa moc to atuty, obok których obojętnie nie przejdzie nie tylko żaden gracz, ale także żaden użytkownik wykorzystujący komputer do kreatywnej i wielozadaniowej pracy.

fot. materiały partnera

Choć od premiery poprzedniego Zephyrusa z podwójnym ekranem minęły już 2 lata, to ta konstrukcja nadal robi wrażenie. Ja sama miałam już okazję nieraz testować inne maszyny ASUSa o podobnym formacie (m.in. ZenBook Duo 14), a mimo to na widok Zephyrusa Duo 16 mocniej zabiło mi serce. Dlaczego? Zacznijmy od tego, co widać gołym okiem.

Ekran ROG Nebula HDR – idealny kontrast i moc kolorów

Matryca laptopa jest podzespołem, na którym zdecydowanie nie warto oszczędzać – w końcu patrzymy na nią przez cały czas w trakcie korzystania. W kategorii najlepszych ekranów dostępnych na rynku, jak wiemy, królują panele OLED, ale o dziwo Zephyrus Duo 16 takiej matrycy nie posiada. I bardzo dobrze! ASUS postawił bowiem na panel o nazwie ROG Nebula HDR, który korzysta z technologii Mini LED.

Dzięki 512 niezależnym strefom wygaszania diod LED i algorytmom przetwarzania obrazu ekran w tym laptopie jest w stanie wyświetlić równie piękną czerń, co panel OLED. Oferuje ponadto niespotykaną dotąd w laptopach jasność na poziomie aż 1100 nitów. To niemal dwa razy więcej niż w klasycznych panelach IPS spotykanych w gamingowych komputerach mobilnych. To jednak nie wszystko. Ekran Mini LED w Zephyrusie Duo 16 zapewnia częstotliwość odświeżania obrazu na poziomie 165 Hz, podczas gdy tradycyjne panele OLED oferują ok. 120 Hz. Jest to szczególnie istotne dla graczy, ponieważ wyższa częstotliwość odświeżania to większa płynność, a to z kolei aspekt, który wpływa na celność czy dokładność ruchów w grze.

W praktyce zatem Mini LED oferuje absolutnie topową jakość obrazu. Każdy film i gra z włączonym HDR wygląda olśniewająco. Horrory nie straszą szarościami, kosmiczne scenerie zdają się nas wciągać do środka, a zachody słońca w "Wiedźminie 3: Dzikim Gonie" czy neony w "Cyberpunku 2077" dodają potężną dawkę immersji.

Poza uzyskaniem certyfikacji VESA DisplayHDR 1000 główny ekran Zephyrusa Duo 16 ma także szereg innych zalet: matowy panel, 10-bitową głębię, użyteczne proporcje 16:10, certyfikację PANTONE i 100 proc. pokrycia przestrzeni kolorów DCI-P3 (co ucieszy szczególnie grafików i fotografów), technologię Dolby Vision (co zdobędzie uznanie filmomaniaków), oraz krótki czas reakcji (3 ms). I w sumie nie można by już chcieć więcej, jeśli chodzi o jakość obrazu, ale wtedy cały na biało wchodzi drugi wyświetlacz.

ROG ScreenPad Plus, czyli po co właściwie ten drugi ekran?

Zawodowcy, zarówno gracze, jak i osoby tworzące multimedia, nie są w stanie obejść się bez drugiego monitora. Większa przestrzeń robocza to po prostu więcej możliwości. Użytkując tradycyjnego laptopa, nie mamy zbyt wiele opcji – w domu możemy podpiąć do niego zewnętrzny ekran, ale przecież nikt nie będzie chodził z drugim monitorem pod pachą. Dlatego rozwiązanie ASUS zwane ROG ScreenPad Plus ma rację bytu – osobiście jestem w nim zakochana.

Ten 14-calowy, dotykowy wyświetlacz IPS 4K zajmuje połowę dolnej przestrzeni laptopa i automatycznie ustawia się pod optymalnym kątem, gdy tylko otworzymy pokrywę ekranu. Do czego możemy go wykorzystać? Do naprawdę masy rzeczy. Możemy wrzucić tam Discorda i wygodnie komunikować się w trakcie grania. Albo uruchomić YouTube i oglądać sobie poradnik do gry bez konieczności minimalizowania Steama. Jeśli streamujecie, to na ScreenPadzie Plus dacie radę wrzucić okienko do Twitcha czy innego programu wspierającego strumieniowanie.

I, rzecz jasna, z tego drugiego panelu skorzystają nie tylko sami gracze. Ja na przykład wyświetlałam tam sobie timeline przy edycji filmów w Premiere Pro i katalog zdjęć w LightRoomie. Graficy będą mogli korzystać z piórka i rysować po panelu czy tworzyć odręczne notatki. Zauważcie, że to na tyle duży obszar, że pomieści nawet do trzech okienek, co bardzo przydaje się nawet w klasycznej pracy biurowej. Na moją skrzynkę przychodzi mnóstwo maili, a przełączanie się między okienkami potrafi rozpraszać – tutaj zaś mogłam sobie skrzynkę pocztową wyświetlać cały czas na ScreenPadzie Plus i zerkać na wiadomości, bez odrywania się od właściwego zajęcia.

Gwarantuję, że już po pierwszym dniu obcowania z drugim ekranem w laptopie pomyślicie "jak ja mogłem pracować bez niego wcześniej?".

Niesamowita jasność ekranu ROG Nebula HDR na poziomie aż 1100 nitów.

ScreenPad Plus zwiększa przestrzeń roboczą. To 14-calowy, dotykowy wyświetlacz IPS 4K.

Ciężko nie zgodzić się z tym, że wzornictwo Zephyrusa Duo 16 jest najwyższych lotów.

Automatyczny zawias unosi ekran pod optymalnym kątem.

Niesamowita jasność ekranu ROG Nebula HDR na poziomie aż 1100 nitów.

Konstrukcja – piękna i ciekawa

O gustach trudno dyskutować, ale sądzę, że większość osób zgodzi się ze mną, że wzornictwo Zephyrusa Duo 16 jest najwyższych lotów. I nie mówię tu tylko o samej konstrukcji z drugim ekranem, który na starcie wyświetla nam panel przypominający interfejs kosmicznego statku. Mamy tu także czarną, matową obudowę, którą zdobi delikatny, wyżłobiony wzór w kolorze niebiesko-fioletowym, podświetlaną klawiaturę RGB z Aura Sync mającą kilka fajnych efektów i bezprzyciskowy touchpad z podświetlaną klawiaturą numeryczną. Nie ma tu ani grama blichtru czy tandety, o którą często ocierają się gamingowe sprzęty.

A to przecież nie koniec atrakcji. Otóż poza podkładką pod nadgarstki, która w przypadku konstrukcji z klawiaturą sięgającą dolnej krawędzi jest istnym zbawieniem, znajdziemy w pudełku też dwa zasilacze. Dlaczego dwa? Jeden to klasyczny, ciężki i duży 280-watowy zasilacz przeznaczony pod użytek stricte gamingowy, a drugi to ładowarka 100W, którą zdecydowanie łatwiej zapakować do torby.

To dobre rozwiązanie, ponieważ bez podłączonego zasilacza, potężne podzespoły komputera potrafią wykorzystać moc baterii w ok. 1,5 godz. przy graniu w najbardziej wymagające gry. Jeśli nie zamierzamy grać, to możemy po prostu zabrać komputer ze sobą z mniejszą i lżejszą ładowarką.

Ergonomia pracy, czyli klawiatura, porty i chłodzenie

Jak Zephyrus Duo 16 sprawdza się w codziennym użytkowaniu? Klawiatura wyspowa w połączeniu z podpórką pod nadgarstki zdecydowanie zdaje egzamin. Można na niej wygodnie pisać i grać, choć strzałki są o połowę mniejsze od pozostałych klawiszy i być może niektórym to będzie wadzić. Zakładam, że większość osób i tak używa myszki, a gładzik traktuje jako awaryjny dodatek.

Tutaj touchpad umiejscowiony jest po prawej stronie, więc jeżeli chcielibyśmy z niego regularnie korzystać w zastępstwie "gryzonia", to wówczas wymaga to większego przyzwyczajenia i odrywania nadgarstków.

Liczba złączy jest wystarczająca. W sumie do dyspozycji mamy:
● 3,5 mm Combo Audio Jack
● HDMI 2.1
● USB 3.2 Gen 2 Type-C z obsługą wyświetlacza
● RJ45 LAN Port
● USB 3.2 Gen 2 Type-C z obsługą wyświetlacza / dostarczania zasilania / G-SYNC
● 2x USB 3.2 Gen 2 Type-A
● Czytnik kart microSD

Wyniki benchmarków stawiają sprawę jasno - Zephyrus Duo 16 to potężna maszyna.
Laptop spisze się świetnie nie tylko do maratonów grania, ale i wymagającej wielozadaniowości pracy.

W porównaniu do Zephyrusa Duo poprzedniej generacji na górnej krawędzi laptopa pojawiła się kamerka HD z Windows Hello, która w połączeniu z trzema mikrofonami i redukcją szumów daje niezłą jakość wideokonferencji. ASUS nie zapomniał także o szybkiej łączności Wi-Fi 6E i Bluetooth 5.2. Żałuję jedynie, że nie ma tu czytnika bardziej użytecznych z perspektywy twórców kart SD, ale poza tym nie ma na co narzekać.

Wspomnianą na początku artykułu jakość premium widać również w zastosowanym układzie chłodzenia. W Zephyrusie Duo 16 zamiast tradycyjnej pasty termoprzewodzącej znajdziemy środek z ciekłego metalu marki Thermal Grizzly, który zapewnia wyższą przewodność cieplną. Do tego dorzućmy 5 rurek cieplnych, 84-łopatkowe wentylatory Arch Flow i konkretne radiatory, a będziemy mogli zapomnieć o przegrzewaniu się sprzętu. Naturalnie, przy tak wydajnej konfiguracji nie ma się co łudzić, że nie usłyszymy pracy laptopa. Siłą rzeczy przy dużym obciążeniu czy wymagających grach wentylatorki wchodzą na pełne obroty.

Dobra wiadomość jest natomiast taka, że do mniej wymagających zadań typu przeglądania internetu czy oglądania filmów możemy uruchomić tryb Silent, który gwarantuje bezgłośne działanie.

Wydajność bestii – tak, ten laptop uciągnie wszystko

Pod maską laptopa czyhają same topowe komponenty. Od procesora AMD Ryzen 9 6900HX poprzez kartę NVIDIA GeForce RTX 3080 Ti z 16GB GDDR6, aż po 16 GB pamięci RAM DDR5, którą możemy maksymalnie rozszerzyć do 64 GB, i rewelacyjny 2-terabajtowy dysk SSD. Z perspektywy gracza taka konfiguracja daje ogromny spokój i komfort – każda, nawet najnowsza gra na ustawieniach ultra działa wystarczająco płynnie, by nie musieć chodzić na kompromisy.

Przy najwyższej rozdzielczości i włączonych wszystkich bajerach typu Ray Tracing i DLSS w "Cyberpunku 2077" można tu grać na stabilnych 44 FPS-ach; "GTA:V" to ok. 70 FPS-ów, w "Shadow of the Tomb Raider" dochodzimy do 90 klatek na sekundę, w "Metro: Exodus", a w każdej z popularnych gier sieciowych w stylu "CS: GO" (200 FPS) czy "APEX: Legend" (140 FPS), które mają słabsze wymagania, możemy liczyć na superpłynny obraz.

Wyniki benchmarków także potwierdzają fakt, że Zephyrus Duo 16 jest bezkompromisową maszyną, której nie sposób, kolokwialnie mówiąc, "zarżnąć". Nawet nie powinnam wspominać, że dziesiątki otwartych kart w przeglądarce, gigabajtowy plik w Photoshopie czy render filmu 4K nie wywoła zadyszki komputera. Bez obaw można wykorzystywać go przez wiele godzin nie tylko do maratonów grania, ale właśnie multimedialnej i wymagającej wielozadaniowości pracy.

ROG Zephyrus Duo 16 to marzenie każdego gracza

Niesamowita matryca, użyteczność drugiego ekranu i bezkompromisowa wydajność to połączenie idealne. Duo 16 będzie niezastąpionym towarzyszem entuzjastów wirtualnych rozrywek i kreatywnych twórców, którzy chcą przerzucić się z desktopów na rzecz bardziej elastycznych rozwiązań. Paradoksalnie największą "wadą" tego sprzętu jest jego wysoka jakość, która idzie w parze z niemałą ceną. Dla większości Polaków bariera 20 tys. zł może okazać się nie do przeskoczenia, ale też nie każdy potrzebuje podobnej maszyny. Poza tym taki laptop w rękach zdolnego twórcy – filmowca, grafika czy programisty – może szybko na siebie zarobić, a z takiej perspektywy jego cena nie wydaje się zaporowa.

Udostępnij Twitnij

W Kuźni Fejków. Najlepsze narzędzie w najlepszych rękach

Autor < Sławomir Serafin >

Projektantowi graficznemu ROG Zephyrus Duo zastępuje całe stanowisko pracy. Jest prawdziwym, przenośnym studiem projektowym, dzięki któremu można pracować gdzie się chce i kiedy się chce. Bez żadnych kompromisów jeśli chodzi o jakość i wygodę pracy.

fot. materiały partnera

Kowala z Fakes Forge zna pół polskiego Internetu. A jednocześnie nie zna go w zasadzie nikt, bo ten magik od graficznych podróbek ceni sobie swoją prywatność i nie ujawnia ani swojego imienia, ani też fizjonomii. Przemawiają za niego fejki i memy, które zamieszcza na swoim facebookowym fanpage’u już od 7 lat.

„Na początku to był w zasadzie czysty trolling. Robiłem jakąś ściemnianą okładkę nieistniejącej gry, w którą wszyscy chcieli zagrać albo zmyślony zestaw kolekcjonerski. I puszczaliśmy to w sieć. A potem patrzyliśmy, jak świat płonie” – tak Kowal wspomina początki swojego hobby. Jego grafiki rzeczywiście nie raz narobiły sporo szumu, i to nie tylko w Polsce, rozgrzewając nastroje i dając złudne nadzieje. Z biegiem lat zabawa w wykuwanie fejków dojrzała, przeniosła się na oficjalny fanpage i już nie budzi takich kontrowersji. Fanów Kowalowi jednak wcale nie ubyło, wręcz przeciwnie.

Ja im pokażę

„Każdy grafik ma wielkie ego” – śmieje się Kowal. „Chciałem się pochwalić tym co i jak umiem robić. Żeby ktoś docenił, żeby pochwalił. Albo chociaż się nabrał na fejka. Nie mogłem, i dalej nie mogę, pokazywać owoców swojej faktycznej pracy. To był jedyny sposób, żeby się popisać umiejętnościami. Przecież nie pójdę z Photoshopem do telewizyjnego talent show, nie?”

Pierwszą grafikę Kowal sprzedał, gdy miał 15 lat. Na swojej wspominanej z rozrzewnieniem Amidze 500 stworzył wykresy i wizualizacje do pracy dyplomowej kolegi. Ale choć od zawsze ciągnęło go do projektowania grafiki, to po maturze zaczął studiować bankowość. I w tej branży rozpoczął swoją zawodową karierę. Nie trwała ona długo jednak. Przerwała ją w dramatyczny sposób nagła sytuacja w firmie. Klient potrzebował projektu graficznego karty lojalnościowej na wczoraj. A grafika już nie było. Kowal podjął się wykonania zadania i nie tylko wyszło mu znakomicie, ale też poczuł, że to jest właśnie to, co powinien robić. Nie bankowość. Grafika. To było prawie ćwierć wieku temu i właśnie od wtedy autor „podróbek” z Fakes Forge ma swoją własną agencję projektową, która realizuje zlecenia od marek znanych na całym świecie. W tym oczywiście projekty dla branży gamingowej, ale już tak na poważnie, bez przymrużenia oka znanego z prac publikowanych w mediach społecznościowych.

Zephyrus na ratunek

„Mam Zephyrusa Duo od początku 2021 roku. I w zeszłe wakacje autentycznie uratował mi tyłek. Mój desktop padł. Do tego miałem wyjazdy. A bardzo pilne zlecenia wisiały nad głową. Gdyby nie Zephyrus, to mogło być mocno nieciekawie” – opowiada Kowal. O swoim ASUSie mówi z prawdziwą czułością. Nazywa go swoim Kowadłem. Za żadne skarby by go nie oddał ani nie wymienił na coś innego. Chyba, że na nowszy model.

„Ten nowy Zephyrus Duo jest fantastyczny. Lżejszy od poprzedniego. I choć ma takie same wymiary, to ekran jest większy. Niby różnica nie jest taka olbrzymia, ale od razu się to czuje. W końcu mam miejsce na wszystkie swoje rzeczy. No i ten nowy zawias na drugim ekranie – świetne rozwiązanie. Teraz jest wyżej i pod kątem, więc nie ma już na nim odblasku z głównego. A gdy pokazujesz klientowi projekt w kawiarni, to kolory muszą się zgadzać”.

Zephyrus Duo 16 to sprzęt stworzony z myślą o profesjonalistach, takich właśnie jak Kowal. Nie ma tu miejsca na żadne kompromisy. Jeśli jest ekran, to taki jak ROG Nebula HDR, z matrycą, której wierność w wyświetlaniu barw zaręczają renomowane certyfikacje. Jeśli jest procesor, to najnowszy potężny AMD Ryzen 9 z innowacyjnym chłodzeniem ciekłym metalem. Jeśli karta graficzna, to tylko nVidia GeForce RTX 3080 Ti, czyli najmocniejszy tego typu układ, który kiedykolwiek został zamontowany w laptopie. Do tego 64 GB RAM z ultraszybkiego RAM-u. I nawet 4 TB miejsca na błyskawicznych dyskach SSD. Bezgłośne wentylatory, sześć głośników, trzy mikrofony i szybkie ładowanie baterii, która wystarczy nawet na kilkanaście godzin pracy, jeśli wyłączymy zasilanie dedykowanej karty graficznej. I oczywiście, jest też gwóźdź programu, czyli drugi ekran.

Więcej przestrzeni roboczej? Podłączamy duży monitor bezpośrednio do Zephyrusa.

Dolny ekran daje mi dużą swobodę, ponieważ mogę go obsługiwać dotykiem albo rysikiem – mówi Kowal.

Praca na tym laptopie przypomina tę, którą wykonuje się na tablecie graficznym – podkreśla twórca Fakes Forge

Nowy Zephyrus Duo jest fantastyczny. Lżejszy od poprzedniego. I choć ma takie same wymiary, to ekran jest większy. Niby różnica nie jest taka olbrzymia, ale od razu się to czuje. – detale są ważne dla Kowala

Więcej przestrzeni roboczej? Podłączamy duży monitor bezpośrednio do Zephyrusa.

Przenośne studio graficzne

Drugi dotykowy ekran to najważniejsza cecha ROG Zephyrus Duo. To ona wyróżnia ten potężny sprzęt spośród innych, które mogą mieć podobną konfigurację podzespołów. Wykorzystywać można go na wiele sposobów. Liczbę możliwych zastosowań ogranicza tylko wyobraźnia i kreatywność użytkownika. Najbardziej docenią go jednak właśnie profesjonaliści. Tacy jak Kowal, który nie wyobraża sobie, by pracować inaczej niż z Photoshopem otwartym na głównym ekranie oraz Illustratorem i InDesignem w oknach na drugim. Takiej przejrzystości i wygody nie jest w stanie zaoferować żaden inny przenośny komputer.

„To nie jest tak, że ten laptop zastępuje desktopa, gdy jest taka potrzeba.” – tłumaczy Kowal. „To jest po prostu twoje główne studio. Tyle, że przenośne. Jeśli potrzebuję większej przestrzeni roboczej, to nie muszę odpalać komputera, tylko mogę podłączyć duży monitor bezpośrednio do Zephyrusa. I mam trzy ekrany. Natomiast dolny ekran Zephyrusa daje mi równie dużą swobodę, ponieważ mogę go obsługiwać dotykiem albo rysikiem. To sprawia, że praca na tym laptopie przypomina tę, którą wykonuje się na tablecie graficznym” – podsumowuje znany twórca fejków. Robi je po godzinach, w wolnym czasie, właśnie na ROG Zephyrus Duo. No, chyba że zamiast tego gra. Ten potężny laptop gamingowy to doskonałe narzędzie pracy, ale aż żal nie wykorzystać tej całej mocy, żeby sobie nie pograć…

uwaga

Niektóre elementy serwisu mogą niepoprawnie wyświetlać się w Twojej wersji przeglądarki. Aby w pełni cieszyć się z użytkowania serwisu zaktualizuj przeglądarkę lub zmień ją na jedną z następujących: Chrome, Mozilla Firefox, Opera, Edge, Safari

zamknij
Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.