< progress... >
ROZSZERZ HORYZONTY
Udostępnij Twitnij

Rozszerz horyzonty – tajniki pracy producenta

Autor < Krzysztof Kempski >

Znane powiedzenie mówi, że „gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść”. Można je przełożyć na świat gier wideo, gdzie nawet najbardziej utalentowany zespół potrzebuje przywódcy, by tworzony przez niego projekt udało się szczęśliwie sfinalizować.

fot. WP

Choć producent jest osobą, która nie pracuje nad grą bezpośrednio tworząc kod, grafikę czy oprawę muzyczną, jest niezbędny w każdym, nawet małym zespole. By dana gra powstała, nie wystarczy tylko sprawny zespół artystów, ale też ktoś, kto zapanuje nad grupą utalentowanych ludzi i wieloma zadaniami, z którymi będą się mierzyć jednocześnie.

Ktoś więcej

To rola mocno odmienna od opisanej w poprzednich tekstach pracy muzyka czy grafika. Artyście wystarczy opanowanie przydatnych w zawodzie programów i przygotowanie atrakcyjnego portfolio, by znaleźć pracę na interesującym go stanowisku. W przypadku producenta, jest to dużo bardziej skomplikowane.

Ważne są kompetencje z zakresu zarządzania, poparte najlepiej kierunkowym wykształceniem. To jednak nie wszystko. Producent musi wiedzieć, ile czasu zajmie mniej więcej przygotowanie modeli, ile zaprojektowanie poszczególnych misji, a przede wszystkim ilu osób potrzeba, by udało się ukończyć to wszystko w terminie. Do jego kompetencji należy zarządzanie zasobami ludzkimi, finansami, a także ich pozyskiwanie.

Wszystkie zadania producenta gier łatwiej kontrolować dzięki możliwościom laptopa ASUS ROG Zephyrus Duo 15.

W poszukiwaniu kompromisu

Osoba z dużym doświadczeniem w takiej pracy, nie znająca jednak specyfiki danej branży, może popełnić poważne błędy. Niedoszacowanie zapotrzebowania na pracowników prowadzi w efekcie do potencjalnie kosztownych opóźnień. Tym bardziej, gdy firma jest spółką giełdową. Sprawne zarządzanie pozwala zminimalizować skutki bardzo negatywnego, mocno nagłośnionego w ostatnich latach zjawiska, jakim jest crunch, czyli praca w ponadwymiarowym czasie.

Zatrudnienie zbyt wielu pracowników prowadzi jednak do nadmiarowego zużywania środków finansowych, a nadmiernie napięty budżet utrudni poprawę trudnych do przewidzenia błędów. Zbyt szybkie wyczerpanie środków na produkcję może być przyczyną anulowania danego projektu, zwłaszcza jeżeli jego obawia się dużego wzrostu kosztów.

Czy producent to też menedżer?

Zarządzanie większym zespołem jest trudniejsze, z drugiej strony wymaga zawężonych kompetencji. Duże i uznane studia mogą pozwolić sobie na wydzielenie osobnego stanowiska menadżera. Wtedy producent skupia się bardziej na relacjach z inwestorami i wydawaniu zarządzeń, rolą menadżera jest z kolei bezpośrednia komunikacja z ekipą, rozdzielanie pomniejszych zadań oraz decydowanie o tym, w jakiej kolejności należy je wykonać. Jest więc niejako wykonawcą decyzji producenta, a także potencjalnym kandydatem na takie stanowisko w przyszłości. Rolę producenta powierza się też czasem osobie, która sprawdziła się na stanowisku projektanta.

Ciekawą opcją dla początkujących jest poszukiwanie pracy w roli asystenta. Branża gier to coraz bardziej złożone projekty, powstające często nakładem pracy setek ludzi, co wymaga szerszej kadry zarządzającej. Takie stanowisko oznacza nieco mniejszą odpowiedzialność lub - w przypadku większej liczby asystentów - zajmowanie się tylko częścią zagadnień.

Nie ma miejsca na sentymenty

Kilka zrealizowanych jako producent projektów w CV to podstawa, by ktoś nam zaufał i powierzył pracę, od której często zależy stabilność finansowa całego przedsięwzięcia. Alternatywną, acz kosztowną metodą nauki, jest też samodzielne podjęcie ryzyka. Wykazanie, że projekt stworzony za własne środki obronił się na rynku to bardzo cenna informacja dla potencjalnego pracodawcy.

Tego typu doświadczenie ujawnia inną, ważną cechę producenta – kierowanie się dobrem projektu, a nie sentymentami. Problem relacji osobistych pojawia się zwłaszcza w momencie, gdy brakuje dodatkowego menedżera. Często dużą pokusą jest szukanie wykonawców wśród znajomych. Nie zawsze jest to błąd, w końcu znając kogoś wiele lat, wiemy, na ile można danej osobie zaufać. W pracy dobrem nadrzędnym musi być jednak los projektu i brak oporów przed podejmowaniem niepopularnych decyzji.

ASUS ROG Zephyrus Duo 15 waży zaledwie 2,4 kg (przy grubości 20,9 mm), co przy jego mocarnych podzespołach jest świetnym wynikiem.

ROG Zephyrus Duo 15 został skonstruowany w innowacyjny sposób i daje użytkownikowi dostęp do dwóch ekranów – głównego i mniejszego, dostępnego nad klawiaturą.

ASUS ROG Zephyrus Duo 15 wyposażono w umożlwiającą bardzo szybkie pisanie klawiaturę ze skokiem wynoszącym zaledwie 1,4 mm i technologią N-key rollover.

Dwa ekrany pozwalają np. zwolnić przestrzeń roboczą na ekranie głównym i przenieść część krytycznych narzędzi na dodatkowy ekran.

ASUS ROG Zephyrus Duo 15 waży zaledwie 2,4 kg (przy grubości 20,9 mm), co przy jego mocarnych podzespołach jest świetnym wynikiem.

Tabelki w Excelu?

Może się wydawać, że główną rolą producenta jest dodawanie cyferek w Excelu, ale jest to duże uproszczenie. Poza dbaniem o finanse, opracowuje też masę dokumentacji i dba o komunikację między ekipą, a zleceniodawcą. W tym celu ocenia stopień wypełnienia założonych wcześniej zadań i na bieżąco dostosowuje harmonogram do potrzeb – niektóre rzeczy udaje się zrobić szybciej, inne wymagają więcej pracy. Z tego względu, choć producent zwykle nie odpowiada za kontrolę pomniejszych zadań, powinien słuchać zespołu i na bieżąco komunikować się z nim. Najlepsze metody poza telekonferencjami to platformy do zarządzania pracą, takie jak Teamwork czy Trello.

Podsumujmy zatem – komunikacja mailowa z kilkoma stronami, kosztorysy, raporty w Trello, wideorozmowy, masa programów pozwalających obejrzeć np. dema technologiczne, przygotowywanie się do spotkań... Wszystkie te zadania trudno jest kontrolować bez kilku monitorów i najlepiej dodatkowego laptopa, który pozwala zarządzać wszystkim np. podczas delegacji. Takie możliwości oferuje np. ROG Zephyrus Duo 15. To bardzo wydajna maszyna z dwoma złączami Thunderbolt i HDMI 2.0, umożliwiająca komfortową pracę na kilku wyświetlaczach jednocześnie. Sprzęt będzie wygodny również w podróży. Waży 2,4 kg (przy grubości 20,9 mm), co przy jego mocarnych podzespołach jest świetnym wynikiem. Ładowanie za pomocą złącza Thunderbolt 3 umożliwia natomiast zasilanie urządzenia nawet powerbankiem.

Sprzęt wyposażono w umożlwiającą bardzo szybkie pisanie klawiaturę ze skokiem wynoszącym zaledwie 1,4 mm i technologią N-key rollover. Kiedy gonią terminy i trzeba spędzać przy komputerze sporo czasu, ważny jest komfort pracy. Klawiatura znajduje się nieco z przodu i nie ma bezpośredniego kontaktu z rozgrzewającymi się podczas pracy częściami obudowy. W zestawie znajdziemy też rzadko spotykaną w innych laptopach, łatwą do zdemontowania podpórkę pod nadgarstki. Ponadto, w temacie komfortu, ROG Zephyrus Duo 15 jest wręcz nie do zastąpienia. Urządzenie zostało skonstruowane w innowacyjny sposób i daje użytkownikowi dostęp do dwóch ekranów – głównego i mniejszego, dostępnego nad klawiaturą. Dla zabieganego producenta gier takie rozwiązanie może wręcz być wybawieniem. W pracy pozwala ono zwolnić przestrzeń roboczą na ekranie głównym i przenieść część krytycznych narzędzi na dodatkowy ekran. Przejrzystość, komfort, pełna kontrola to rzeczy, którymi na pewno nie pogardzi się w takiej pracy.

Ekonomista z pasją

Rola producenta jest bardzo specyficzna, ale też konieczna. To praca zapewniająca ogromną satysfakcję, gdy doprowadzi się projekt do końca. Z drugiej strony jest również bardzo stresująca i odpowiedzialna. Równocześnie wymaga posiadania wiedzy nie tylko o branży gier, ale też z zakresu ekonomii, a nawet kompetencji miękkich, przydatnych w codziennych relacjach międzyludzkich. Zdobycie pracy na takim stanowisku to jeden z najbardziej ambitnych celów, jaki można sobie postawić, chcąc pracować w branży gier wideo. Rozszerzając swojego horyzonty, zawsze trzeba jednak marzyć i próbować pomóc swojemu szczęściu.

Udostępnij Twitnij

Sprzęt musi dać radę. Laptop dla kreatywnych

Autor < Krzysztof Mirończuk >

Do pełnego komfortu pracy profesjonalny twórca grafiki i animacji 3D potrzebuje dwóch rzeczy – mocy CPU i GPU oraz przynajmniej dwóch wysokiej jakości ekranów. "Nie zastanawiam się nad sprzętem, on musi po prostu dobrze działać" – mówi Wojciech Magierski, znany specjalista w branży CGI. Czy taki komfort można osiągnąć, nie korzystając z tradycyjnego stacjonarnego zestawu: desktop plus dwa monitory?

fot. materiały partnera

Wojciech Magierski grafiką i animacją komputerową zajmuje się od prawie 20 lat. Przez ten czas przygląda się rozwojowi branży CGI (Computer Generated Imagery), w którym sam czynnie uczestniczy. Tworzy i uczy tworzyć innych, prowadząc kolektyw M4G Seminars, w ramach którego on i jego współpracownicy przekazują swoją wiedzę. Jego głównym zawodowym marzeniem jest wyniesienie edukacji w tej dziedzinie w Polsce na najwyższy możliwy poziom.

– Ja jestem po studiach graficznych, i uważam, że w trakcie studiów nie jesteś w stanie się przygotować zawodowo w stu procentach do pracy w mojej branży – mówi. – Na uczelniach nie ma wykwalifikowanej kadry, oprogramowanie wciąż się zmienia i uczelniom brakuje nauczycieli praktyków, którzy na co dzień spotykają problemy w grafice 3D i potrafią je szybko rozwiązać. Miałem marzenie, by to zmienić. I dlatego powstał ośrodek szkoleniowy M4G SEMINARS. Prowadzimy szkolenia, które cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem i nie tylko o samą merytorykę chodzi, bo przychodzą ludzie, którzy mają wspólne pasje, przez co charakter takich spotkań jest bardzo motywujący.

Magierski, znany również jako m4gik, na co dzień pracuje jako Art Lead w studiu postprodukcyjnym Juice. Czy jako specjalista od grafiki i animacji 3D widzi możliwość, by w przyszłości przestały powstawać produkcje z udziałem prawdziwych aktorów?

– Niekoniecznie – odpowiada. – Są reżyserzy, którzy nie wyobrażają sobie pracy bez kamery, czyli takiego "live action". To jednak rodzi pewne wymagania. W postprodukcji masz kontrolę nad wszystkim. A kiedy masz kamerę i jesteś na planie, to czasami trzeba wykonywać wiele gimnastyki, żeby stworzyć idealny kadr. I też czasem trzeba się napracować nad jednym ujęciem, powtarzając je wiele razy, aż w końcu wyłapie się fajne światło czy kompozycję. Natomiast w postprodukcji masz tę przewagę, że kreujesz tę ilustrację czy też shot w całości. Nie można więc powiedzieć tak, że technologia wyprze całkiem live action, ale niewątpliwie jest jej coraz więcej w produkcjach filmowych czy reklamowych.

Jak dodaje, niewątpliwym katalizatorem zmian jest szybko rozwijająca się technologia, która pozwala choćby na to, że można niemal w czasie rzeczywistym oglądać efekty pracy na komputerze.

Od kartki do renderu

Praca nad projektami, którymi zajmuje się Wojtek, zaczyna się oczywiście od wyjściowej koncepcji.

– Najpierw powstaje storyboard, czyli reżyser na przykład rysuje, jak by widział dane ujęcia, jak całość ma wyglądać. Potem wchodzą concept artyści, którzy robią koncepty poszczególnych rzeczy. Na przykład mieliśmy kiedyś reklamę, w której kuleczka leciała przez różne światy kasyna, a więc trzeba było zaprojektować wszystkie te światy i samą kuleczkę. A więc concept artyści robią ilustracje koncepcyjne i tak zwany look development. Kiedy klient zaakceptuje ogólny wygląd to wszystko następnie przechodzi do animacji i renderu. Komputer jest tu w grze od początku, czasem ktoś ten storyboard rysuje sobie na kartce, ale potem wszystko i tak dzieje się na komputerach. O ile jeszcze koncepty mogą powstawać np. na tablecie czy zwykłym sprzęcie, to jak już wchodzi w grę modelowanie i renderowanie, to muszą być porządne maszyny z bardzo dobrymi kartami graficznymi.

Te "porządne maszyny" to jeszcze do niedawna były wyłącznie jednostki stacjonarne. Tylko one zapewniały możliwość zainstalowania wystarczająco szybkich podzespołów, w szczególności kart graficznych odpowiednich do szybkiego renderowania animacji.

– Dawniej w moimi odczuciu laptop to było urządzenie do oglądania filmów na internecie – wspomina Magierski. – Ten stereotyp u mnie znikł w momencie, kiedy zacząłem pracować na pierwszym laptopie ASUSa, ROG Zephyrus S15. To było parę lat temu i to był pierwszy mój laptop „pro”. Pracowałem na nim cały czas i teraz zmieniłem go na Zephyrusa Duo 16 . A to już jest po prostu… bestia.

Cichy i wydajny

< >

Wydajne chłodzenie to zasługa systemu opartego na płynnym metalu od Thermal Grizzly oraz zespołu wentylatorów Arc Flow, które pozwalają utrzymać temperaturę przy jednoczesnym zachowaniu niskiego poziomu hałasu.

Dwa ekrany to podstawa

Każdy, kto profesjonalnie zajmuje się grafiką komputerową, animacją czy video, wie, że dwa monitory to "must have" każdego setupu do pracy. Testowany przez Magierskiego ROG Zephyrus Duo 16 ma właśnie dwa ekrany, i to jest jego najbardziej widocznym wyróżnikiem na rynku.

– To jest super, świetnie się sprawdza w interfejsach, gdzie możesz przeciągać okienka i masz narzędzia na dole i widzisz obraz tylko u góry – ocenia.

Nie ma co się jednak oszukiwać, zwykle dodatkowy monitor stacjonarny "domyślnie" stoi na biurkach pracowników kreatywnych. Podobnie jest w przypadku m4gika nawet wtedy, gdy na jego biurku zagościł dwuekranowy Zephyrus.

– Teraz jak pracuję w biurze, to mam trzy monitory – dwa z laptopa i jeden stacjonarny – wylicza. – Ale jakbym wziął tego laptopa ze sobą i pojechał pracować do kafejki, to te dwa ekrany, które w nim mam, w zupełności wystarczają.

U Wojtka na biurku stoi monitor topowej firmy, specjalizującej się w ekranach dla profesjonalistów pracujących z obrazem. Elementem testu Zephyrusa Duo 16 było więc porównanie jakości ekranu monitora z jakością oferowaną przez ekran ROG Nebula HDR w laptopie.

– Jak przeciągam obrazek z tego dużego monitora na laptopa, to w ogóle nie widzę różnicy – przyznaje grafik. – Jak pracuję w 32 bitach i komponuję obrazek w programie Nuke, to tam widzę zakresy naprawdę bardzo duże, kiedy zmieniam grading, saturację czy kontrasty. Do tego dochodzi odświeżanie ekranu. Zewnętrzne monitory graficzne niekoniecznie mają tak szybkie odświeżanie. Zephyrus w mojej konfiguracji ma aż 165 Hz, co jest nie do pobicia. Poza tym oczywiście kontrast – jest tutaj bezkonkurencyjny.

Pełna moc

Ekrany to jedno, ale żeby się móc w pełni pozbyć desktopowych rozwiązań, potrzebna jest jeszcze wydajność. Tutaj Zephyrus Duo 16 nie pozostaje w tyle. Na pokładzie ma procesor AMD Ryzen 9 6900 HX oraz kartę graficzną GeForce RTX 3080 Ti. Do tego 32 GB RAM (z opcją rozszerzenia do 64 GB) i superszybki dysk SSD.

– To już jest taki sprzęt, który spokojnie pozwoli pracować na mega profesjonalnym poziomie w branży CGI – ocenia Magierski. – Można robić na nim absolutnie wszystko. Weźmy na przykład prędkość symulacji, kiedy jest milion różnych parametrów, które trzeba obliczyć, aby poruszały się punkty, które mają bardzo dużo atrybutów. Takie symulacje dzieją się w Houdinim, i to wymaga procesora i GPU. Houdini jest na tyle inteligentny, że używa obu i dlatego ten laptop świetnie się do takich zadań nadaje, bo oba te podzespoły wspaniale ze sobą współpracują, i są naprawdę bardzo wydajne. Taka hybrydowa moc obliczeniowa jest bardzo wysoka jeżeli chodzi o ten sprzęt.

Natomiast kiedy po prostu renderujesz, to do akcji wkracza głównie karta graficzna. I tutaj oczywiście wiatraki ożywają, ale nie zauważyłem żadnych oznak np. przeciążenia. Komputer oczywiście trochę się grzeje, ale to taka skala, która jest w zupełności akceptowalna. Można trzymać go na kolanach i nie jest to niekomfortowe – ocenia m4gik.

Liczy się komfort

Wojciech Magierski – jak sam przyznaje – nie jest ekspertem od sprzętu komputerowego.

– Ja nie jestem od tego żeby ogarniać hardware. Ja jestem od tego żeby ogarniać software, żeby tworzyć ciekawe efekty 3D. Nie muszę się zastanawiać nad tym, jakie wyniki osiąga sprzęt w benchmarkach. Dla mnie benchmarkiem jest to, że wszystko hula i że programy do grafiki 3D działają bardzo płynnie, a prędkość pracy jest komfortowa. To jest zupełnie wystarczający wyznacznik jakości komputera dla artysty 3D.

Ostatecznym argumentem za tym, że rozwiązania ASUS ROG sprawdzają się w pracy profesjonalistów, niech będzie to, że na biurku m4gika już od dłuższego czasu królują laptopy tej firmy.

– Muszę przyznać, że dzięki sprzętowi ASUSa w zasadzie już zapomniałem, jak się pracuje na komputerze stacjonarnym – podsumowuje.

Udostępnij Twitnij

Laptop o mocy najlepiej skonfigurowanego desktopa? Z nowym Zephyrusem to możliwe

Autor < Maciej Sierpień >

Praca przy dużych projektach wymaga wielkiego sprzętu. I nie mówimy tu o gabarytach, lecz o parametrach. Okazuje się, że dziś laptop może zapewnić wydajność desktopa z najwyżej półki. A jeśli wygląda przy tym rewelacyjnie, to zachwyca nawet jednego z twórców "Cyberpunka 2077".

fot. materiały partnera

Jakub Madeła jest absolwentem Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych na wydziale Sztuki Nowych Mediów. Brzmi zawile? Mówiąc wprost, to jeden z utalentowanych specjalistów w branży gamingowej. A konkretnie twórca szkieletów i elementów symulowanych do postaci. Od niemal dekady związany jest z warszawskim studiem CD PROJEKT RED, gdzie pełni funkcję dyrektora technicznego postaci. Na swoim koncie ma pracę m.in. przy kultowych i docenionych przez miliony graczy na całym świecie produkcjach "Wiedźmin 3: Dziki Gon" oraz "Cyberpunk 2077".

Jerzy Galus z wykształcenia jest architektem, a z zamiłowania grafikiem. W branży działa od ponad 12 lat. Od ośmiu jest właścicielem studia VIZ.ART zajmującego się wizualizacjami architektonicznym. Opracował setki komercyjnych oraz prywatnych projektów. Współpracował przy tworzeniu przestrzeni dla największych sklepów, firm oraz inwestorów. Jego prace zostały docenione przez fachowców z Behance, Corona Renderer i All of Architecture. Publikował w mediach branżowych, m.in. "Nowoczesnej Stodole", "Architekturze Wnętrz" czy "WhiteMAD".

Jak nietrudno się domyślić, obaj w pracy potrzebują sprzętu, który sprosta najtrudniejszym zadaniom. Na ich biurkach znajdują się wydajne i dokładnie skonfigurowane komputery stacjonarne. Wśród grafików przyjęło się zresztą mówić, że grafik tworzący na laptopie to nie grafik...

Wyzwanie temu hasłu postanowił rzucić ASUS Republic of Gamers i obu profesjonalistów zaprosił do przetestowania nowego laptopa ROG Zephyrus Duo 16 . – Ostatni raz z komputera przenośnego korzystałem jeszcze w trakcie studiów, a więc dobrych parę lat temu. Byłem ciekaw, czy laptop może zaoferować mi podobny komfort pracy, co pecet – przyznaje Jakub Madeła. Sprawdźmy!

Jeden sprzęt, dwa monitory

ROG Zephyrus Duo to flagowy laptop gamingowy tajwańskiego producenta. Po raz pierwszy do sprzedaży trafił w 2020 r. Teraz na rynku zadebiutowała jego odświeżona wersja. Laptop zachowuje wszystkie najlepsze cechy swojego starszego rodzeństwa, ale idzie jeszcze dalej w kwestii innowacyjności, wydajności i komfortu pracy dla użytkownika.

To, że mamy do czynienia z wyjątkowym sprzętem, zapowiada już jego designerskie opakowanie.

– Wszystko w tym urządzeniu jest dopracowane w najmniejszym szczególne, włączając nawet pudełko. Twórcy postarali się, aby jego otwarcie podkreślało najbardziej charakterystyczny element laptopa – mówi pracownik studia CD PROJEKT RED.

Tym elementem jest oczywiście znajdujący się nad klawiaturą drugi, 14-calowy ekran dotykowy. Główny ekran ma rozmiar 16 cali oraz proporcje 16:10.

– To nowatorskie rozwiązanie, niespotykane w innych tego typu urządzeniach. Według producenta wyświetlacz docelowo przeznaczony jest do ułatwień w grach i streamie, ale zapewniam, że może znaleźć zastosowanie też w pracy kreatywnej – przyznaje Jerzy Galus.

Posiadanie drugiego monitora dla każdego grafika to podstawa. Jakub i Jerzy również szybko znaleźli dla niego konkretne zastosowanie.

– Wykorzystałem dodatkowy ekran, powiększając obszar roboczy. Na górnym monitorze widziałem model, a na dolnym dodatkowe edytory. Na drugim mogłem zmieniać krzywe animacyjne czy atrybuty modeli – opisuje Jakub Madeła.

Laptop wyposażony jest w bezkonkurencyjną matrycę Nebula HDR. 16-calowy panel IPS posiada 512 niezależnych stref wygaszania opartych na technologii miniLED. Gwarantuje to nie tylko idealną czerń, ale również wyjątkowo wysoką jasność ponad 1000 nit. Co ważne, parametry obu ekranów można ustawiać niezależnie od siebie.

– Wierne odwzorowanie kolorów bardzo przydaje się w niuansach podczas budowania shaderów przy przygotowywaniu wizualizacji, a także ich późniejszej obróbce i postprodukcji. Mniejszy wyświetlacz to również świetne rozwiązanie, korzystałem na nim głównie z nodów material editora i eksploratora warstw – podkreśla architekt.

Szybkość i wydajność pracy

Sercem laptopa ROG Zephyrus Duo 16 jest procesor AMD Ryzen 9 6900HX. Wspierają go 32 GB pamięci RAM DDR5 (rozszerzalnej do 64 GB), 2 TB superszybkiego dysku SSD PCIe 4.0. oraz karta graficzna GeForce RTX 3080Ti.

Jak takie połączenie sprawdza się podczas pracy z najbardziej wymagającymi zadaniami w specjalistycznych programach? Oddajemy głos profesjonalistom.

– Komputer posiada tak ogromną moc, że spokojnie poradził sobie nawet z bardzo ciężkimi i wymagającymi plikami. W grafice 3D im gęstsza siatka modelu, im więcej poligonów, tym model jest dokładniejszy i bardziej obciąża maszynę. Dla Zephyrusa nawet największe pliki nie stanowiły problemu. Praca przy nich była przyjemnością. Laptop jest wydajny do tego stopnia, że gdy po raz pierwszy skorzystałem z kilku funkcji programu Autodesk Maya, myślałem, że źle kliknąłem i ich nie uruchomiłem, bo wykonały się tak szybko – dzieli się wrażeniami Jakub.

I dodaje: – Sprawdziłem go też w pracy z innym programem do tworzenia grafik 3D - Blenderem - oraz rendererem Cycles i również działał rekordowo szybko. W porównaniu z moim prywatnym, czteroletnim komputerem stacjonarnym był niemal trzykrotnie lepszy – podkreśla.

ASUS ROG Zephyrus Duo 16 bez problemów poradził sobie również z tworzeniem skomplikowanych wizualizacji i projektów architektonicznych.

– Główny test przeprowadziłem na swoim codziennym setupie, czyli w tandemie 3ds Max 2023 i Chaos Corona 8. Laptop przez cały czas radził sobie wyśmienicie i nawet na chwilę nie dostał "czkawki". Działanie w środowisku 3ds Maxa, dzięki bardzo mocnemu hardware’owi, jest niezwykle płynne. W przypadku Chaos Corony, czyli pracy w material editorze, renderze interaktywnym, przy testowaniu świateł, kompozycji ujęć, ustawianiu głębi ostrości oraz wielu innych aspektach mających wpływ na finalną percepcję wizualizacji, laptop też poradził sobie znakomicie – zaznacza Jerzy Galus.

Komfort bez względu na warunki

Tak ogromna moc obliczeniowa wymaga odpowiedniego chłodzenia. I tutaj też Zephyrus Duo 16 nie ma sobie równych. Zastosowany w tym modelu proces chłodzenia ciekłym metalem od Thermal Grizzly oraz system wentylatorów Arc Flow sprawiają, że komputer nawet przy pełnym obciążaniu pozostaje wydajny, nie przegrzewa się i pracuje cicho.

Warto też podkreślić, że laptop posiada dwa różniące się mocą zasilacze. W zestawie otrzymujemy duży, standardowy oraz mniejszy ze złączem USB-C, który idealnie sprawdzi się np. w podróży.

– Na początku wydawało mi się, że różnica w renderowaniu na mniejszym zasilaczu będzie mocno widoczna i nie obędzie się bez zabierania jego większego odpowiednika. Byłem jednak w błędzie. Przetestowałem zasilacze w oficjalnym benchmarku Corony i w trybie Turbo. Z większym zasilaczem zajęło to 1 min. i 38 s, a z mniejszym niespełna 20 s dłużej. Moim zdaniem to bardzo dobry wynik – zauważa właściciel studia VIZ.ART.

Przetestowałem zasilacze w oficjalnym benchmarku Corony i w trybie Turbo. Z większym zasilaczem zajęło to 1 min. i 38 s.
Z mniejszym niespełna 20 s dłużej. Moim zdaniem to bardzo dobry wynik – powiedział Jerzy Galus

Komfort pracy w każdych warunkach zapewnia także podświetlana klawiatura oraz ergonomiczny i precyzyjny touchpad. Sprzęt posiada również dużą liczbę złącz, m.in. HDMI 2.1, USB 3.2 Gen 2 typu A i C oraz Combo Audio Jack, co daje możliwość podłączenia dodatkowych urządzeń i jeszcze bardziej zwiększa jego możliwości.

Czapki z głów przed inżynierami

Werdykt może być zatem tylko jeden: laptop Zephyrus Duo to sprzęt do zadań specjalnych. Stworzony, by pomagać w pracy największym profesjonalistom.

– Zephyrus udowodnia, że w laptopie o niewielkich wymiarach może drzemać wielka moc. Uwalnia nasz potencjał i niemal całkowicie niweluje kompromisy. Sprzęt jest lekki, bardzo ładnie wykończony, a dwa wyświetlacze, których próżno szukać u konkurencji, oprócz wyróżniania się z tłumu, pozwalają na nietuzinkowe zastosowania – podsumowuje Jerzy Galus.

– Laptop posiada ogromną moc obliczeniową, fantastyczny design oraz bardzo dobrą ergonomię pracy. Jego testowanie było niesamowitą przyjemnością. Gdybym podłączył do niego dodatkowy, zewnętrzny monitor, bo na co dzień pracuję z trzema, to mógłbym śmiało pożegnać mojego peceta. Zrobiłbym więcej miejsca na biurku i zyskał nowe, podstawowe narzędzie pracy. Chapeau bas, Asusie! – nie kryje uznania Jakub Madeła.

uwaga

Niektóre elementy serwisu mogą niepoprawnie wyświetlać się w Twojej wersji przeglądarki. Aby w pełni cieszyć się z użytkowania serwisu zaktualizuj przeglądarkę lub zmień ją na jedną z następujących: Chrome, Mozilla Firefox, Opera, Edge, Safari

zamknij
Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.