< progress... >
ROZSZERZ HORYZONTY
Udostępnij Twitnij

W Kuźni Fejków. Najlepsze narzędzie w najlepszych rękach

Autor < Sławomir Serafin >

Projektantowi graficznemu ROG Zephyrus Duo zastępuje całe stanowisko pracy. Jest prawdziwym, przenośnym studiem projektowym, dzięki któremu można pracować gdzie się chce i kiedy się chce. Bez żadnych kompromisów jeśli chodzi o jakość i wygodę pracy.

fot. materiały partnera

Kowala z Fakes Forge zna pół polskiego Internetu. A jednocześnie nie zna go w zasadzie nikt, bo ten magik od graficznych podróbek ceni sobie swoją prywatność i nie ujawnia ani swojego imienia, ani też fizjonomii. Przemawiają za niego fejki i memy, które zamieszcza na swoim facebookowym fanpage’u już od 7 lat.

„Na początku to był w zasadzie czysty trolling. Robiłem jakąś ściemnianą okładkę nieistniejącej gry, w którą wszyscy chcieli zagrać albo zmyślony zestaw kolekcjonerski. I puszczaliśmy to w sieć. A potem patrzyliśmy, jak świat płonie” – tak Kowal wspomina początki swojego hobby. Jego grafiki rzeczywiście nie raz narobiły sporo szumu, i to nie tylko w Polsce, rozgrzewając nastroje i dając złudne nadzieje. Z biegiem lat zabawa w wykuwanie fejków dojrzała, przeniosła się na oficjalny fanpage i już nie budzi takich kontrowersji. Fanów Kowalowi jednak wcale nie ubyło, wręcz przeciwnie.

Ja im pokażę

„Każdy grafik ma wielkie ego” – śmieje się Kowal. „Chciałem się pochwalić tym co i jak umiem robić. Żeby ktoś docenił, żeby pochwalił. Albo chociaż się nabrał na fejka. Nie mogłem, i dalej nie mogę, pokazywać owoców swojej faktycznej pracy. To był jedyny sposób, żeby się popisać umiejętnościami. Przecież nie pójdę z Photoshopem do telewizyjnego talent show, nie?”

Pierwszą grafikę Kowal sprzedał, gdy miał 15 lat. Na swojej wspominanej z rozrzewnieniem Amidze 500 stworzył wykresy i wizualizacje do pracy dyplomowej kolegi. Ale choć od zawsze ciągnęło go do projektowania grafiki, to po maturze zaczął studiować bankowość. I w tej branży rozpoczął swoją zawodową karierę. Nie trwała ona długo jednak. Przerwała ją w dramatyczny sposób nagła sytuacja w firmie. Klient potrzebował projektu graficznego karty lojalnościowej na wczoraj. A grafika już nie było. Kowal podjął się wykonania zadania i nie tylko wyszło mu znakomicie, ale też poczuł, że to jest właśnie to, co powinien robić. Nie bankowość. Grafika. To było prawie ćwierć wieku temu i właśnie od wtedy autor „podróbek” z Fakes Forge ma swoją własną agencję projektową, która realizuje zlecenia od marek znanych na całym świecie. W tym oczywiście projekty dla branży gamingowej, ale już tak na poważnie, bez przymrużenia oka znanego z prac publikowanych w mediach społecznościowych.

Zephyrus na ratunek

„Mam Zephyrusa Duo od początku 2021 roku. I w zeszłe wakacje autentycznie uratował mi tyłek. Mój desktop padł. Do tego miałem wyjazdy. A bardzo pilne zlecenia wisiały nad głową. Gdyby nie Zephyrus, to mogło być mocno nieciekawie” – opowiada Kowal. O swoim ASUSie mówi z prawdziwą czułością. Nazywa go swoim Kowadłem. Za żadne skarby by go nie oddał ani nie wymienił na coś innego. Chyba, że na nowszy model.

„Ten nowy Zephyrus Duo jest fantastyczny. Lżejszy od poprzedniego. I choć ma takie same wymiary, to ekran jest większy. Niby różnica nie jest taka olbrzymia, ale od razu się to czuje. W końcu mam miejsce na wszystkie swoje rzeczy. No i ten nowy zawias na drugim ekranie – świetne rozwiązanie. Teraz jest wyżej i pod kątem, więc nie ma już na nim odblasku z głównego. A gdy pokazujesz klientowi projekt w kawiarni, to kolory muszą się zgadzać”.

Zephyrus Duo 16 to sprzęt stworzony z myślą o profesjonalistach, takich właśnie jak Kowal. Nie ma tu miejsca na żadne kompromisy. Jeśli jest ekran, to taki jak ROG Nebula HDR, z matrycą, której wierność w wyświetlaniu barw zaręczają renomowane certyfikacje. Jeśli jest procesor, to najnowszy potężny AMD Ryzen 9 z innowacyjnym chłodzeniem ciekłym metalem. Jeśli karta graficzna, to tylko nVidia GeForce RTX 3080 Ti, czyli najmocniejszy tego typu układ, który kiedykolwiek został zamontowany w laptopie. Do tego 64 GB RAM z ultraszybkiego RAM-u. I nawet 4 TB miejsca na błyskawicznych dyskach SSD. Bezgłośne wentylatory, sześć głośników, trzy mikrofony i szybkie ładowanie baterii, która wystarczy nawet na kilkanaście godzin pracy, jeśli wyłączymy zasilanie dedykowanej karty graficznej. I oczywiście, jest też gwóźdź programu, czyli drugi ekran.

Więcej przestrzeni roboczej? Podłączamy duży monitor bezpośrednio do Zephyrusa.

Dolny ekran daje mi dużą swobodę, ponieważ mogę go obsługiwać dotykiem albo rysikiem – mówi Kowal.

Praca na tym laptopie przypomina tę, którą wykonuje się na tablecie graficznym – podkreśla twórca Fakes Forge

Nowy Zephyrus Duo jest fantastyczny. Lżejszy od poprzedniego. I choć ma takie same wymiary, to ekran jest większy. Niby różnica nie jest taka olbrzymia, ale od razu się to czuje. – detale są ważne dla Kowala

Więcej przestrzeni roboczej? Podłączamy duży monitor bezpośrednio do Zephyrusa.

Przenośne studio graficzne

Drugi dotykowy ekran to najważniejsza cecha ROG Zephyrus Duo. To ona wyróżnia ten potężny sprzęt spośród innych, które mogą mieć podobną konfigurację podzespołów. Wykorzystywać można go na wiele sposobów. Liczbę możliwych zastosowań ogranicza tylko wyobraźnia i kreatywność użytkownika. Najbardziej docenią go jednak właśnie profesjonaliści. Tacy jak Kowal, który nie wyobraża sobie, by pracować inaczej niż z Photoshopem otwartym na głównym ekranie oraz Illustratorem i InDesignem w oknach na drugim. Takiej przejrzystości i wygody nie jest w stanie zaoferować żaden inny przenośny komputer.

„To nie jest tak, że ten laptop zastępuje desktopa, gdy jest taka potrzeba.” – tłumaczy Kowal. „To jest po prostu twoje główne studio. Tyle, że przenośne. Jeśli potrzebuję większej przestrzeni roboczej, to nie muszę odpalać komputera, tylko mogę podłączyć duży monitor bezpośrednio do Zephyrusa. I mam trzy ekrany. Natomiast dolny ekran Zephyrusa daje mi równie dużą swobodę, ponieważ mogę go obsługiwać dotykiem albo rysikiem. To sprawia, że praca na tym laptopie przypomina tę, którą wykonuje się na tablecie graficznym” – podsumowuje znany twórca fejków. Robi je po godzinach, w wolnym czasie, właśnie na ROG Zephyrus Duo. No, chyba że zamiast tego gra. Ten potężny laptop gamingowy to doskonałe narzędzie pracy, ale aż żal nie wykorzystać tej całej mocy, żeby sobie nie pograć…

Udostępnij Twitnij

Sprzęt musi dać radę. Laptop dla kreatywnych

Autor < Krzysztof Mirończuk >

Do pełnego komfortu pracy profesjonalny twórca grafiki i animacji 3D potrzebuje dwóch rzeczy – mocy CPU i GPU oraz przynajmniej dwóch wysokiej jakości ekranów. "Nie zastanawiam się nad sprzętem, on musi po prostu dobrze działać" – mówi Wojciech Magierski, znany specjalista w branży CGI. Czy taki komfort można osiągnąć, nie korzystając z tradycyjnego stacjonarnego zestawu: desktop plus dwa monitory?

fot. materiały partnera

Wojciech Magierski grafiką i animacją komputerową zajmuje się od prawie 20 lat. Przez ten czas przygląda się rozwojowi branży CGI (Computer Generated Imagery), w którym sam czynnie uczestniczy. Tworzy i uczy tworzyć innych, prowadząc kolektyw M4G Seminars, w ramach którego on i jego współpracownicy przekazują swoją wiedzę. Jego głównym zawodowym marzeniem jest wyniesienie edukacji w tej dziedzinie w Polsce na najwyższy możliwy poziom.

– Ja jestem po studiach graficznych, i uważam, że w trakcie studiów nie jesteś w stanie się przygotować zawodowo w stu procentach do pracy w mojej branży – mówi. – Na uczelniach nie ma wykwalifikowanej kadry, oprogramowanie wciąż się zmienia i uczelniom brakuje nauczycieli praktyków, którzy na co dzień spotykają problemy w grafice 3D i potrafią je szybko rozwiązać. Miałem marzenie, by to zmienić. I dlatego powstał ośrodek szkoleniowy M4G SEMINARS. Prowadzimy szkolenia, które cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem i nie tylko o samą merytorykę chodzi, bo przychodzą ludzie, którzy mają wspólne pasje, przez co charakter takich spotkań jest bardzo motywujący.

Magierski, znany również jako m4gik, na co dzień pracuje jako Art Lead w studiu postprodukcyjnym Juice. Czy jako specjalista od grafiki i animacji 3D widzi możliwość, by w przyszłości przestały powstawać produkcje z udziałem prawdziwych aktorów?

– Niekoniecznie – odpowiada. – Są reżyserzy, którzy nie wyobrażają sobie pracy bez kamery, czyli takiego "live action". To jednak rodzi pewne wymagania. W postprodukcji masz kontrolę nad wszystkim. A kiedy masz kamerę i jesteś na planie, to czasami trzeba wykonywać wiele gimnastyki, żeby stworzyć idealny kadr. I też czasem trzeba się napracować nad jednym ujęciem, powtarzając je wiele razy, aż w końcu wyłapie się fajne światło czy kompozycję. Natomiast w postprodukcji masz tę przewagę, że kreujesz tę ilustrację czy też shot w całości. Nie można więc powiedzieć tak, że technologia wyprze całkiem live action, ale niewątpliwie jest jej coraz więcej w produkcjach filmowych czy reklamowych.

Jak dodaje, niewątpliwym katalizatorem zmian jest szybko rozwijająca się technologia, która pozwala choćby na to, że można niemal w czasie rzeczywistym oglądać efekty pracy na komputerze.

Od kartki do renderu

Praca nad projektami, którymi zajmuje się Wojtek, zaczyna się oczywiście od wyjściowej koncepcji.

– Najpierw powstaje storyboard, czyli reżyser na przykład rysuje, jak by widział dane ujęcia, jak całość ma wyglądać. Potem wchodzą concept artyści, którzy robią koncepty poszczególnych rzeczy. Na przykład mieliśmy kiedyś reklamę, w której kuleczka leciała przez różne światy kasyna, a więc trzeba było zaprojektować wszystkie te światy i samą kuleczkę. A więc concept artyści robią ilustracje koncepcyjne i tak zwany look development. Kiedy klient zaakceptuje ogólny wygląd to wszystko następnie przechodzi do animacji i renderu. Komputer jest tu w grze od początku, czasem ktoś ten storyboard rysuje sobie na kartce, ale potem wszystko i tak dzieje się na komputerach. O ile jeszcze koncepty mogą powstawać np. na tablecie czy zwykłym sprzęcie, to jak już wchodzi w grę modelowanie i renderowanie, to muszą być porządne maszyny z bardzo dobrymi kartami graficznymi.

Te "porządne maszyny" to jeszcze do niedawna były wyłącznie jednostki stacjonarne. Tylko one zapewniały możliwość zainstalowania wystarczająco szybkich podzespołów, w szczególności kart graficznych odpowiednich do szybkiego renderowania animacji.

– Dawniej w moimi odczuciu laptop to było urządzenie do oglądania filmów na internecie – wspomina Magierski. – Ten stereotyp u mnie znikł w momencie, kiedy zacząłem pracować na pierwszym laptopie ASUSa, ROG Zephyrus S15. To było parę lat temu i to był pierwszy mój laptop „pro”. Pracowałem na nim cały czas i teraz zmieniłem go na Zephyrusa Duo 16 . A to już jest po prostu… bestia.

Cichy i wydajny

< >

Wydajne chłodzenie to zasługa systemu opartego na płynnym metalu od Thermal Grizzly oraz zespołu wentylatorów Arc Flow, które pozwalają utrzymać temperaturę przy jednoczesnym zachowaniu niskiego poziomu hałasu.

Dwa ekrany to podstawa

Każdy, kto profesjonalnie zajmuje się grafiką komputerową, animacją czy video, wie, że dwa monitory to "must have" każdego setupu do pracy. Testowany przez Magierskiego ROG Zephyrus Duo 16 ma właśnie dwa ekrany, i to jest jego najbardziej widocznym wyróżnikiem na rynku.

– To jest super, świetnie się sprawdza w interfejsach, gdzie możesz przeciągać okienka i masz narzędzia na dole i widzisz obraz tylko u góry – ocenia.

Nie ma co się jednak oszukiwać, zwykle dodatkowy monitor stacjonarny "domyślnie" stoi na biurkach pracowników kreatywnych. Podobnie jest w przypadku m4gika nawet wtedy, gdy na jego biurku zagościł dwuekranowy Zephyrus.

– Teraz jak pracuję w biurze, to mam trzy monitory – dwa z laptopa i jeden stacjonarny – wylicza. – Ale jakbym wziął tego laptopa ze sobą i pojechał pracować do kafejki, to te dwa ekrany, które w nim mam, w zupełności wystarczają.

U Wojtka na biurku stoi monitor topowej firmy, specjalizującej się w ekranach dla profesjonalistów pracujących z obrazem. Elementem testu Zephyrusa Duo 16 było więc porównanie jakości ekranu monitora z jakością oferowaną przez ekran ROG Nebula HDR w laptopie.

– Jak przeciągam obrazek z tego dużego monitora na laptopa, to w ogóle nie widzę różnicy – przyznaje grafik. – Jak pracuję w 32 bitach i komponuję obrazek w programie Nuke, to tam widzę zakresy naprawdę bardzo duże, kiedy zmieniam grading, saturację czy kontrasty. Do tego dochodzi odświeżanie ekranu. Zewnętrzne monitory graficzne niekoniecznie mają tak szybkie odświeżanie. Zephyrus w mojej konfiguracji ma aż 165 Hz, co jest nie do pobicia. Poza tym oczywiście kontrast – jest tutaj bezkonkurencyjny.

Pełna moc

Ekrany to jedno, ale żeby się móc w pełni pozbyć desktopowych rozwiązań, potrzebna jest jeszcze wydajność. Tutaj Zephyrus Duo 16 nie pozostaje w tyle. Na pokładzie ma procesor AMD Ryzen 9 6900 HX oraz kartę graficzną GeForce RTX 3080 Ti. Do tego 32 GB RAM (z opcją rozszerzenia do 64 GB) i superszybki dysk SSD.

– To już jest taki sprzęt, który spokojnie pozwoli pracować na mega profesjonalnym poziomie w branży CGI – ocenia Magierski. – Można robić na nim absolutnie wszystko. Weźmy na przykład prędkość symulacji, kiedy jest milion różnych parametrów, które trzeba obliczyć, aby poruszały się punkty, które mają bardzo dużo atrybutów. Takie symulacje dzieją się w Houdinim, i to wymaga procesora i GPU. Houdini jest na tyle inteligentny, że używa obu i dlatego ten laptop świetnie się do takich zadań nadaje, bo oba te podzespoły wspaniale ze sobą współpracują, i są naprawdę bardzo wydajne. Taka hybrydowa moc obliczeniowa jest bardzo wysoka jeżeli chodzi o ten sprzęt.

Natomiast kiedy po prostu renderujesz, to do akcji wkracza głównie karta graficzna. I tutaj oczywiście wiatraki ożywają, ale nie zauważyłem żadnych oznak np. przeciążenia. Komputer oczywiście trochę się grzeje, ale to taka skala, która jest w zupełności akceptowalna. Można trzymać go na kolanach i nie jest to niekomfortowe – ocenia m4gik.

Liczy się komfort

Wojciech Magierski – jak sam przyznaje – nie jest ekspertem od sprzętu komputerowego.

– Ja nie jestem od tego żeby ogarniać hardware. Ja jestem od tego żeby ogarniać software, żeby tworzyć ciekawe efekty 3D. Nie muszę się zastanawiać nad tym, jakie wyniki osiąga sprzęt w benchmarkach. Dla mnie benchmarkiem jest to, że wszystko hula i że programy do grafiki 3D działają bardzo płynnie, a prędkość pracy jest komfortowa. To jest zupełnie wystarczający wyznacznik jakości komputera dla artysty 3D.

Ostatecznym argumentem za tym, że rozwiązania ASUS ROG sprawdzają się w pracy profesjonalistów, niech będzie to, że na biurku m4gika już od dłuższego czasu królują laptopy tej firmy.

– Muszę przyznać, że dzięki sprzętowi ASUSa w zasadzie już zapomniałem, jak się pracuje na komputerze stacjonarnym – podsumowuje.

Udostępnij Twitnij

Laptop o mocy najlepiej skonfigurowanego desktopa? Z nowym Zephyrusem to możliwe

Autor < Maciej Sierpień >

Praca przy dużych projektach wymaga wielkiego sprzętu. I nie mówimy tu o gabarytach, lecz o parametrach. Okazuje się, że dziś laptop może zapewnić wydajność desktopa z najwyżej półki. A jeśli wygląda przy tym rewelacyjnie, to zachwyca nawet jednego z twórców "Cyberpunka 2077".

fot. materiały partnera

Jakub Madeła jest absolwentem Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych na wydziale Sztuki Nowych Mediów. Brzmi zawile? Mówiąc wprost, to jeden z utalentowanych specjalistów w branży gamingowej. A konkretnie twórca szkieletów i elementów symulowanych do postaci. Od niemal dekady związany jest z warszawskim studiem CD PROJEKT RED, gdzie pełni funkcję dyrektora technicznego postaci. Na swoim koncie ma pracę m.in. przy kultowych i docenionych przez miliony graczy na całym świecie produkcjach "Wiedźmin 3: Dziki Gon" oraz "Cyberpunk 2077".

Jerzy Galus z wykształcenia jest architektem, a z zamiłowania grafikiem. W branży działa od ponad 12 lat. Od ośmiu jest właścicielem studia VIZ.ART zajmującego się wizualizacjami architektonicznym. Opracował setki komercyjnych oraz prywatnych projektów. Współpracował przy tworzeniu przestrzeni dla największych sklepów, firm oraz inwestorów. Jego prace zostały docenione przez fachowców z Behance, Corona Renderer i All of Architecture. Publikował w mediach branżowych, m.in. "Nowoczesnej Stodole", "Architekturze Wnętrz" czy "WhiteMAD".

Jak nietrudno się domyślić, obaj w pracy potrzebują sprzętu, który sprosta najtrudniejszym zadaniom. Na ich biurkach znajdują się wydajne i dokładnie skonfigurowane komputery stacjonarne. Wśród grafików przyjęło się zresztą mówić, że grafik tworzący na laptopie to nie grafik...

Wyzwanie temu hasłu postanowił rzucić ASUS Republic of Gamers i obu profesjonalistów zaprosił do przetestowania nowego laptopa ROG Zephyrus Duo 16 . – Ostatni raz z komputera przenośnego korzystałem jeszcze w trakcie studiów, a więc dobrych parę lat temu. Byłem ciekaw, czy laptop może zaoferować mi podobny komfort pracy, co pecet – przyznaje Jakub Madeła. Sprawdźmy!

Jeden sprzęt, dwa monitory

ROG Zephyrus Duo to flagowy laptop gamingowy tajwańskiego producenta. Po raz pierwszy do sprzedaży trafił w 2020 r. Teraz na rynku zadebiutowała jego odświeżona wersja. Laptop zachowuje wszystkie najlepsze cechy swojego starszego rodzeństwa, ale idzie jeszcze dalej w kwestii innowacyjności, wydajności i komfortu pracy dla użytkownika.

To, że mamy do czynienia z wyjątkowym sprzętem, zapowiada już jego designerskie opakowanie.

– Wszystko w tym urządzeniu jest dopracowane w najmniejszym szczególne, włączając nawet pudełko. Twórcy postarali się, aby jego otwarcie podkreślało najbardziej charakterystyczny element laptopa – mówi pracownik studia CD PROJEKT RED.

Tym elementem jest oczywiście znajdujący się nad klawiaturą drugi, 14-calowy ekran dotykowy. Główny ekran ma rozmiar 16 cali oraz proporcje 16:10.

– To nowatorskie rozwiązanie, niespotykane w innych tego typu urządzeniach. Według producenta wyświetlacz docelowo przeznaczony jest do ułatwień w grach i streamie, ale zapewniam, że może znaleźć zastosowanie też w pracy kreatywnej – przyznaje Jerzy Galus.

Posiadanie drugiego monitora dla każdego grafika to podstawa. Jakub i Jerzy również szybko znaleźli dla niego konkretne zastosowanie.

– Wykorzystałem dodatkowy ekran, powiększając obszar roboczy. Na górnym monitorze widziałem model, a na dolnym dodatkowe edytory. Na drugim mogłem zmieniać krzywe animacyjne czy atrybuty modeli – opisuje Jakub Madeła.

Laptop wyposażony jest w bezkonkurencyjną matrycę Nebula HDR. 16-calowy panel IPS posiada 512 niezależnych stref wygaszania opartych na technologii miniLED. Gwarantuje to nie tylko idealną czerń, ale również wyjątkowo wysoką jasność ponad 1000 nit. Co ważne, parametry obu ekranów można ustawiać niezależnie od siebie.

– Wierne odwzorowanie kolorów bardzo przydaje się w niuansach podczas budowania shaderów przy przygotowywaniu wizualizacji, a także ich późniejszej obróbce i postprodukcji. Mniejszy wyświetlacz to również świetne rozwiązanie, korzystałem na nim głównie z nodów material editora i eksploratora warstw – podkreśla architekt.

Szybkość i wydajność pracy

Sercem laptopa ROG Zephyrus Duo 16 jest procesor AMD Ryzen 9 6900HX. Wspierają go 32 GB pamięci RAM DDR5 (rozszerzalnej do 64 GB), 2 TB superszybkiego dysku SSD PCIe 4.0. oraz karta graficzna GeForce RTX 3080Ti.

Jak takie połączenie sprawdza się podczas pracy z najbardziej wymagającymi zadaniami w specjalistycznych programach? Oddajemy głos profesjonalistom.

– Komputer posiada tak ogromną moc, że spokojnie poradził sobie nawet z bardzo ciężkimi i wymagającymi plikami. W grafice 3D im gęstsza siatka modelu, im więcej poligonów, tym model jest dokładniejszy i bardziej obciąża maszynę. Dla Zephyrusa nawet największe pliki nie stanowiły problemu. Praca przy nich była przyjemnością. Laptop jest wydajny do tego stopnia, że gdy po raz pierwszy skorzystałem z kilku funkcji programu Autodesk Maya, myślałem, że źle kliknąłem i ich nie uruchomiłem, bo wykonały się tak szybko – dzieli się wrażeniami Jakub.

I dodaje: – Sprawdziłem go też w pracy z innym programem do tworzenia grafik 3D - Blenderem - oraz rendererem Cycles i również działał rekordowo szybko. W porównaniu z moim prywatnym, czteroletnim komputerem stacjonarnym był niemal trzykrotnie lepszy – podkreśla.

ASUS ROG Zephyrus Duo 16 bez problemów poradził sobie również z tworzeniem skomplikowanych wizualizacji i projektów architektonicznych.

– Główny test przeprowadziłem na swoim codziennym setupie, czyli w tandemie 3ds Max 2023 i Chaos Corona 8. Laptop przez cały czas radził sobie wyśmienicie i nawet na chwilę nie dostał "czkawki". Działanie w środowisku 3ds Maxa, dzięki bardzo mocnemu hardware’owi, jest niezwykle płynne. W przypadku Chaos Corony, czyli pracy w material editorze, renderze interaktywnym, przy testowaniu świateł, kompozycji ujęć, ustawianiu głębi ostrości oraz wielu innych aspektach mających wpływ na finalną percepcję wizualizacji, laptop też poradził sobie znakomicie – zaznacza Jerzy Galus.

Komfort bez względu na warunki

Tak ogromna moc obliczeniowa wymaga odpowiedniego chłodzenia. I tutaj też Zephyrus Duo 16 nie ma sobie równych. Zastosowany w tym modelu proces chłodzenia ciekłym metalem od Thermal Grizzly oraz system wentylatorów Arc Flow sprawiają, że komputer nawet przy pełnym obciążaniu pozostaje wydajny, nie przegrzewa się i pracuje cicho.

Warto też podkreślić, że laptop posiada dwa różniące się mocą zasilacze. W zestawie otrzymujemy duży, standardowy oraz mniejszy ze złączem USB-C, który idealnie sprawdzi się np. w podróży.

– Na początku wydawało mi się, że różnica w renderowaniu na mniejszym zasilaczu będzie mocno widoczna i nie obędzie się bez zabierania jego większego odpowiednika. Byłem jednak w błędzie. Przetestowałem zasilacze w oficjalnym benchmarku Corony i w trybie Turbo. Z większym zasilaczem zajęło to 1 min. i 38 s, a z mniejszym niespełna 20 s dłużej. Moim zdaniem to bardzo dobry wynik – zauważa właściciel studia VIZ.ART.

Przetestowałem zasilacze w oficjalnym benchmarku Corony i w trybie Turbo. Z większym zasilaczem zajęło to 1 min. i 38 s.
Z mniejszym niespełna 20 s dłużej. Moim zdaniem to bardzo dobry wynik – powiedział Jerzy Galus

Komfort pracy w każdych warunkach zapewnia także podświetlana klawiatura oraz ergonomiczny i precyzyjny touchpad. Sprzęt posiada również dużą liczbę złącz, m.in. HDMI 2.1, USB 3.2 Gen 2 typu A i C oraz Combo Audio Jack, co daje możliwość podłączenia dodatkowych urządzeń i jeszcze bardziej zwiększa jego możliwości.

Czapki z głów przed inżynierami

Werdykt może być zatem tylko jeden: laptop Zephyrus Duo to sprzęt do zadań specjalnych. Stworzony, by pomagać w pracy największym profesjonalistom.

– Zephyrus udowodnia, że w laptopie o niewielkich wymiarach może drzemać wielka moc. Uwalnia nasz potencjał i niemal całkowicie niweluje kompromisy. Sprzęt jest lekki, bardzo ładnie wykończony, a dwa wyświetlacze, których próżno szukać u konkurencji, oprócz wyróżniania się z tłumu, pozwalają na nietuzinkowe zastosowania – podsumowuje Jerzy Galus.

– Laptop posiada ogromną moc obliczeniową, fantastyczny design oraz bardzo dobrą ergonomię pracy. Jego testowanie było niesamowitą przyjemnością. Gdybym podłączył do niego dodatkowy, zewnętrzny monitor, bo na co dzień pracuję z trzema, to mógłbym śmiało pożegnać mojego peceta. Zrobiłbym więcej miejsca na biurku i zyskał nowe, podstawowe narzędzie pracy. Chapeau bas, Asusie! – nie kryje uznania Jakub Madeła.

uwaga

Niektóre elementy serwisu mogą niepoprawnie wyświetlać się w Twojej wersji przeglądarki. Aby w pełni cieszyć się z użytkowania serwisu zaktualizuj przeglądarkę lub zmień ją na jedną z następujących: Chrome, Mozilla Firefox, Opera, Edge, Safari

zamknij
Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.